good

Koszmar z dzieciństwa i przepis na pyszną tartę

Co najbardziej wspominasz z dzieciństwa? Nie mam tu na myśli tych pozytywnych wspomnień jak pierwsza miłość czy wyczekany bal karnawałowy, na którym byłaś czerwonym kapturkiem. Pytam Cię o te negatywne, które odcisnęły piętno na Twojej psychice. Ja bezapelacyjnie, bez dwóch zdań stawiam na szpinak! Zmora i przekleństwo przedszkolaków z lat 90-tych. Zielona niedoprawiona papka, w smaku przypominająca siano o zapachu paszy dla koni. Takie pamiętam obiady przedszkolne. Szpinakowa trawa nie do przełknięcia!

Dalej mnie prześladował w szpitalnych czterech ścianach, kiedy to nerka przestała współpracować z moim organizmem. Widząc ulubiony przysmak Papaya na swoim talerzu, stwierdziłam że lepiej będzie wyglądał w muszli klozetowej niż na widelcu zbliżającym się do moich ust.

Jak jest dzisiaj? Jako dojrzała kobieta, żona i mama dwójki dzieci na nowo odkryłam smak szpinaku. Jesteśmy jego wielkimi fanami, spożywamy go w każdej postaci – wszyscy, od najstarszego do najmłodszego. Pierogi, makaron, naleśniki, koktajle i tarty.

Jak przyrządzić szpinak żeby był zjadliwy? Obowiązkowo ze świeżym czosnkiem, który doda ostrości i moją koniecznością jest gałka muszkatołowa. Dzięki tym dwóm magicznym dodatkom przedszkolny horror przybiera barwy komedii i już nie straszy a cieszy.

Biegając dzisiaj w popłochu po mieszkaniu, miałam z tyłu głowy „co by tu dzisiaj zjeść INNEGO” po rosole, który od kiedy mój mąż jest moim mężem muszę gotować co tydzień. I tak do znudzenia, do śmierci – jak się okazało nasza przysięga małżeńska miała drugie dno pt. BĘDĘ ŻARŁ ROSÓŁ, A TY MI BĘDZIESZ GO GOTOWAĆ KIEDY TYLKO BĘDĘ CHCIAŁ! Dobrze, że dzieci podzielają to uwielbienie, bo mi zbrzydł po roku małżeństwa.

Trzymając w rękach 300 g paczkę baby spinach mój wybór padł na tartę, tym bardziej że nie musiałam zjeżdżać windą do Biedronki, bo wszystkie składniki grzecznie czekały na swoje wystąpienie w szafkach kuchennych.

Nie byłabym sobą, gdybym tradycyjnego przepisu nie zmodyfikowała. I tak zamiast masła do kruchego ciasta użyłam oleju kokosowego a na miejsce mąki pszennej wskoczyła pełnoziarnista. Warto było kombinować i zadawać sobie sto razy pytanie, czy aby na pewno bez masła się uda i czy ET nie będzie jęczał o tą cholerną zamianę mąki. Niepotrzebnie, bo wyszła przepyszna!

Jestem roztrzepana dzisiaj i dopiero zgrywając zdjęcia zauważyłam, że na ani jednym nie ma jajek! Więc maluję magicznym pędzlem 3 jaja, bo będą potrzebne 😉 Widzisz je?

 

Składniki:

skłąd

Połączyć mąkę, żółtko i olej kokosowy ze szczypta soli. Zagnieść kruche ciasto z łyżką zimnej wody. Uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na ok 30 min. Po schłodzeniu rozwałkować i wyłożyć formę do tarty. Przykryć papierem do pieczenia i wysypać na wierzch fasolę – żeby ciasto nie urosło. Piec ok 15 min w 200 st. C.

3/4 szpinaku udusić na patelni z czosnkiem i przyprawami, przełożyć do miski i wystudzić. Dodać 2 całe jajka i resztę surowego szpinaku, dobrze wymieszać.

Na spód wyłożyć nadzienie szpinakowe i poukładać kawałki sera feta. Tarta potrzebuje teraz ok 15 min żeby się dopiec.

Upraż na suchej patelni ziarna słonecznika i posyp porcje na talerzu. Fajnie będą chrupały i dodadzą waloru smakowego.

feta

1

fasol

spinach

2

33

3

1111

spinachh

To w miarę szybka opcja na obiad i chyba nie muszę dodawać, że to bardzo zdrowy posiłek.

  • mam szpinak, mam fetę i czekam aż się coś pysznego z niego zrobi 😀

  • elo Mama

    Widzisz jak trafiłam!? ☺️

  • Też kiedyś nie lubiłam szpinaku, a teraz jem go w różnych postaciach!
    Przepis porywam do swojej kuchni :)

    • elo Mama

      smacznego! porywaj :)

  • Uwielbiam tarty ze szpinakiem. Mam też jeden fajny przepis – może Ci się spodoba – pewnie niedługo wrzucę u siebie. :) a tymczasem…wypróbuję Twój :)

    • elo Mama

      Lecę do Ciebie po przepis!

  • Tarta wygląda pysznie:) Zastanawiam się tylko, czemu ja nigdy w czasach dzieciństwa nie spotkałam się ze szpinakiem ? :)

    • elo Mama

      Chyba powinnaś się cieszyć, bo ta „trawa” w przedszkolach była niezjadliwa 😉

  • Ja uwielbiam szpinak pod każdą postacią. Szpinak, tarta, feta – to musi być pyszne! :)

    • elo Mama

      oj ja też!

  • Heheheh też nie znosiłam szpinaku. Mało tego nie jadłam go aż do 25 roku życia :) Aż koleżanka dała mi przepis na makaron ze szpinakiem i się absolutnie zakochałam :)

  • wygląda mega apetycznie – ja bym dorzuciła jeszcze karmelizowaną czerwoną cebulę, bo to połączenie zawsze jest trafione :)