emi-crop

Nigdy nie mów Kobiecie…

Elo elo

Idąc za ciosem poprzedniego wpisu i na gorąco powstaje kolejna część. Ustaliliśmy, że zrozumienie kobiety graniczy z cudem nie mniejszym niż wskrzeszenie Łazarza. Nie będę więc się podejmował tego karkołomnego zadania, jednak zamierzam dać Ci kilka rad o tym jak…albo inaczej. Podpowiem Ci czego pod żadnym pozorem Jej nie mówić. No chyba że jesteś masochistą albo masz już dość Waszego związku a nie wiesz jak ów związek zakończyć?

Zastanawiałem się długo nad tym, przed czym Cię ostrzec. Sporo tego, nie powiem. A pisać o wszystkim to znowu mogło by się okazać, że dostaniesz do przeczytania coś na miarę Trylogii Tolkiena albo co najmniej książki telefonicznej. Postawiłem więc na tak zwany TOP 10.

#1 Przytyłaś?

Mówiąc to spodziewaj się reakcji łańcuchowej, którą zapoczątkować może spojrzenie Meduzy – dla tych co obijali się na lekcjach mitologii, Meduza to ta co spojrzeniem zamieniała w kamień .

#2 Co ty masz na sobie?

Pamiętaj Ona zawsze i we wszystkim wygląda super sexy okey cool !!! Więc daruj sobie teksty w tym stylu jeśli Ci życie miłe. A jeśli szykujecie się na wspólne wyjście a Ty już zarezerwowałeś stolik w restauracji, kupiłeś bilety do teatru lub kina czy idziecie na koncert, to powiedzenie TYCH słów w jednym zdaniu sprawi – i to Ci gwarantuję, że nigdzie nie pójdziecie w ogóle albo w najlepszym wariancie spóźnicie się o parę godzin. Oczywiście jeśli to akurat Ty nie chcesz iść tam gdzie iść właśnie macie, to zdanie owe, jest pewniakiem że postawisz na swoim. Taki czarny koń w tej kwestii.

#3 Jesteś na jakiejś diecie?

O stary! Zdanie to jest na jednej szali z punktem #1. Więc jeśli wydaje Ci się, że to co przeczytałeś w ostatnim Bravo Girl twojej młodszej siostry o dietach cud, to dobry sposób na podryw to WOW! Skasuj tą myśl i sformatuj system .

#4 Moja Ex, moja Mama robi to tak…

Po pierwsze najlepiej będzie dla wszystkich młody kawalerze, żeby temat ex nie wypłynął NIGDY! Zresztą to samo tyczy się Jej. Tak jak ty nie chciałbyś słyszeć w czym twój poprzednik był dobry, lepszy czy po prostu jak On to robił, tak samo Ona tego nie chce. Temat ten jest delikatny bardziej od pupy niemowlaka. Po pierwsze przy okazji może paść kilka zdań ,którym daleko do bezpiecznych .Jak np. z iloma facetami spałaś? albo jaka Ona była?

Druga część tematu to Mama. Ja wiem Mamy to pierwsze kobiety, które pokochał każdy z Nas, ale pamiętaj że to właśnie Twoja kobieta życia chce być tą ostatnią i najwspanialszą. I jeśli zależy Ci na dobrych relacjach Jej z Twoją Mamą to lepiej nigdy Jej do niej nie porównuj. Nie podpowiadaj jak Mama to robi ani nie mów nic w stylu: jak nie wiesz jak to zrobić to zadzwonię do Mamy.

#5 Wytykanie błędów w towarzystwie

Czasem wspólne wyjście może z  posiadówki ze znajomymi albo rodzinnego spendu przeistoczyć się w teksańską masakrę piłą mechaniczną. Więc jeśli akurat siedzicie w gronie znajomych i Ona poruszyła kwestię, z którą akurat się nie zgadzasz, nie staraj się za wszelką cenę uświadomić Jej jak bardzo się myli. Pamiętaj wszędzie czai się FOCH!

Bezpieczne w takiej chwili będzie kilka opcji:

  • zmień temat
  • poproś do tańca
  • zaproponuj drinka
  • przytakuj
  • nie odzywaj się
  • idź do WC

#6   Znowu masz okres?

Jak wiadomo kobiety mają TE dni, które są przyjemne niczym łażenie boso po tłuczonym szkle i sypanie przy tym stóp solą, i to dla obu ze stron.

Są nawet kraje, w których morderstwo podczas okresu jest niczym zabójstwo w afekcie i Ona zostanie uniewinniona .

Więc lepiej nie zadzierać!

Jest kilka rzeczy które możesz zrobić by było łatwiej Wam obojgu.

  • może chcesz napić się wina?
  • dziś Ty nic nie rób, zrelaksuj się a ja się wszystkim zajmę
  • Kochanie co zjesz na obiad?
  • może wyjdziesz z dziewczynami na kawę? Należy Ci się.
  • może jeszcze jedną lampkę wina?
  • wiesz wracałem z pracy i pomyślałem, że kupię Twoje ulubione lody.
  • czekolady ?
  • więcej wina?

#7  Ta twoja koleżanka jest sexy – ma kogoś?

Po pierwsze tekst taki sprawi, że Ona poczuje się zagrożona, po drugie jeśli to jest jej najlepsza przyjaciółka, sprawi że niechcący możesz przyczynić się do napięć między Nimi, albo niezręcznych spojrzeń i nerwowych sytuacji zawsze gdy będziecie we troje.

#8 Ona   ( koleżanka z pracy, kontrachentka czy  jakakolwiek inna Ona ) jest niesamowita .

Ogólnie temat mówienia dobrze o każdej kobiecie poza Twoją wybranką życia i Jej Mamusią to temat śliski niczym lubrykant. Lepiej dla Ciebie, żeby Ona uważała że wszystkie Twoje koleżanki, znajome i nieznajome, które zbliżają się do Ciebie na odległość 1000 metrów, są brzydkimi trollami górskimi o głosie ponętnym niczym pisk kredy po tablicy.

#9 W tej fryzurze wyglądasz jakoś dziwnie

Kobieta zmienną jest i to już ustaliliśmy. Co jakiś czas każda z Nich lubi zmiany. Jedna w tym celu poprzestawia w Waszym gniazdku, druga przemaluje dom – Twoimi rękoma, a trzecia pójdzie do fryzjera i zmieni fryz. Może to być subtelne uczesanie, drastyczne CIACH albo zmiana wszystkiego naraz.

Oczywiste jest to, że Ty w pierwszym przypadku na 99% nic nie zauważysz i z tym niestety nic nie zrobię.

Natomiast w drugim  i trzecim przypadku tylko ślepiec nie zauważy, więc jeśli masz zdrowe oczy lepiej żebyś na widok nowej fryzury nie wyskoczył z tekstem typu: O nie! Co Ty zrobiłaś z włosami?!

Bo Ona usłyszy:

– Rany boskie Kobieto, wyglądasz jak ofiara wojny i rozpaczy!

Więc jeśli masz nie powiedzieć coś w stylu

– Wow. Świetna fryzura. Wyglądasz szałowo. Musimy to uczcić! -to lepiej nic nie mów!

#10 Nigdy nie chcę brać ślubu

Więc to jest tak. Pamiętasz czasy gdy byłeś małym chłopcem? Zamknij oczy i przypomnij sobie o czym marzyłeś?

O byciu astronautą? Sportowcem? Strażakiem? Żołnierzem? Czy jeszcze innym dzielnym twardzielem. A wiesz o czym wtedy marzyła Ona? O tym, że jest księżniczką, ma piękną suknię na wytwornym balu i tańczy ze swoim księciem z bajki.

I jeśli przypadkiem nie jesteś księciem z własnym pałacem, to przynajmniej nie odbieraj jej marzeń o byciu księżniczką w pięknej sukni na balu. Tak, tak. Nawet jeśli dla ciebie ślub to ceremonia ważna ale dzieje się i tyle dla Niej to stan umysłu. Spełnienie marzeń. To chwila, o której przynajmniej raz na jakiś czas myśli każda z Nich, snując wizje jak to wszystko będzie wyglądało z najdrobniejszymi szczegółami.

BONUS 

Z racji tego, że Kobieta jak woda, występuje w kilku różnych stanach, a jednym z nich jest bycie w ciąży.

I teraz zupełnie nie ważne jest to czy jesteś jej facetem, koleżanką, sąsiadką, sprzedawcą w osiedlowym zieleniaku czy obcą osobą bo i takie istoty jednobitowe się przydarzają co potrafią obcej kobiecie w ciąży położyć bez pytania łapy na brzuchu i z molestować jej człowieczeństwo macając jak dorodną dynie przed zakupem lub wytknąć jej niedoskonałość.

O ile wytknięcie może być zwykłą gafą i niestety zdarza się, to nawet jako facet nie kumam jak można po prostu obmacać komuś brzuch?! Czy Kobieta i jej brzuch to dwa odrębne byty? A może myślisz, że jak jest w ciąży to możesz traktować Ją jak jakiś wybryk natury taki Benjamin Button lub sądzisz może, że ciąża odebrała Jej prawo do nietykalności ?

Z racji tego, że w obu przypadkach możesz sprawić ,że poczuje się niekomfortowo i zakłopotana, mam dla Ciebie  kilka rad które zaoszczędzą Ci stania się kompletnym idiotą ,chamem ,zołzą ,wstrętnym babsztylem itp.

Czego nigdy nie mówić Kobiecie w ciąży:

 1. Strasznie przytyłaś, zaraz chyba rodzisz ?

 2. Ale brzuch, bliźniaki ?

 3. Znowu płaczesz ?

 4. Całe dnie śpisz i nic nie robisz!

 5. O niee! Tylko nie Leon – ale okropnie.  Pola ? Poważnie? A co to w ogóle za imię ?!

 

Na dziś to wszystko, mam nadzieję że pozwoliłem chociaż w małym stopniu pomóc Ci zrozumieć jak postępować by życie z Kobietą było lżejsze.

Wiadomo Ameryki nie odkryłem ale im więcej razy temat powtórzysz tym lepiej utrwalisz !

A może sam masz swoje własne TOP 10?

 

  • Mam wrażenie, że z tym ślubem jest tak: Kobieta mówi, że „phi ślub, po co na co?” – fajnie. Facet mówi, że ślub go nie interesuje – trochę nas to zniechęca, albo martwi.

    • Emilion

      coś w tym jest;)

  • Jeśli chodzi o ten ślub, to jestem akurat na czasie… 😛 CAŁE życie, czyli 28 lat – wierzyłam, twierdziłam, przekonywałam i wyznawałam zasadę – ZERO ŚLUBÓW! Zbędny papier, stres, ludzie (ciocia Zenia, wujek Staszek, co to się najedzą, napiją, a potem i tak obgadają…) i ceregiele… Ale później poznałam niejakiego Mareckiego i w dwa lata później (+/- 30 :P) uznałam, że przecież to jest mega ważne i potrzebne, a ja bez jego nazwiska nie mam w ogóle racji bytu :) Więc wszystko zmienia się od punktu siedzenia. Jedynie nie zmieniło mi się podejście do ciotek Halinek i Wujków Stefanów, bo nadal uważam, że wesela polskie są słabe i kaszaniaste, para młoda, zamiast celebrować swój dzień musi pocić się nad całością i gośćmi…. niestety – tradycja… na szczęście dobrałam się z moim M i nasz ślub będzie wyjątkowy, motorowy i z dala od remizy i 200 członków rodziny <3 (łudzę się… tak pewnie myślą wszyscy janusze świata :P)
    Pozdrawiam!
    http://www.dravska.com

  • Sara Lewandowski

    Coś w tym jest! Bardzo fajnie piszesz :)

  • Ayuna- Chan

    Usmiałam się a to dlatego, że to wszystko jest bardzo prawdziwe :) sama nie zareagowałabym radością na takie słowa z ust faceta :)

  • Spojrzenie faceta na te wszystkie nasze akcje daje do myślenia. Można się pośmiać, ale często prawda bywa gorzka bardzo….:)