7

70% szczęścia

Lubisz słodycze? Ja dałabym się pokroić za kawałek czekolady w chwili największego pragnienia i spadku formy. Jest moją największą zgubą podczas wiecznej diety. Wróć! Jest moją zmorą od zawsze! Wystarczy jedno spojrzenie i myśl „ale bym cię zjadła”  chwilę później jest po prostu wspomnieniem.

Poważnie, od kiedy moja pamięć sięga byłam łasuchem. Największą słabością jest czekolada. Uwielbiam ją w każdej postaci. Słodką, mleczną, z owocami, z orzechami i gorzką. Jak się okazuje wcale nie jest taka zła, ale pod warunkiem że będzie ta ostatnia – gorzka, ciemna od 70% wzwyż.

Ma wiele zastosowań, nie tylko spożywczych. Bo przecież fajnie sobie trzasnąć maseczkę czekoladową na całe ciało… Dzisiaj jednak stawiam na jej właściwości mające wpływ na nas od wewnątrz.

12 kwiecień – DZIEŃ CZEKOLADY

123

NAJLEPSZY POPRAWIACZ NASTROJU

Czy Ty też tak masz, że w chwili złości, permanentnego doła i chandry czy PMS otwierasz szafkę w poszukiwaniu wielkiej tabliczki czekolady? Stawia błyskawicznie na nogi, poprawia w ekspresowym tempie nastrój, nie zapominając o walorach smakowych.

ENERGICZNY KOP

A to za sprawą węglowodanów i magnezu. Zaskakujący jest fakt, że gorzka czekolada ma znikome ilości cukru. A to pociesza prawda? Mówią, że to najlepsze skoncentrowane źródło energii.

LECZY?

Ostatnio wpadł mi w ręce artykuł, z którego dowiedziałam się że najnowsze badania nad działaniem teobrominy zawartej w gorzkiej czekoladzie wskazują na jej działanie przeciwkaszlowe. Porównując ją do kodeiny, która jest bazowym składnikiem syropów ma lepsze właściwości hamujące odruch kaszlu i nie powoduje senności.

Cholera! Nic tylko jeść ją garściami nie tylko w stanach przeziębienia.

SAMO ZDROWIE

Jest bogatym źródłem przeciwutleniaczy, dzięki czemu obniża ciśnienie krwi i opóźnia procesy starzenia.

AFRODYZJAK

Dzięki teobrominie rośnie poziom neuroprzekaźników: serotoniny i endorfin. To właśnie dzięki nim po zjedzeniu czekolady jesteśmy jakby bardziej szczęśliwi. Jest również dobrym antydepresantem.

 

Lubię czekoladę, w zasadzie to cała rodzina się nią zajada. Dlatego często piekę ciacho mocno czekoladowe.

Tym razem w kuchni królowała Pola. Wbijanie jaj i sypanie mąki, ale największy fun miała z wylizywania miski po roztopionej czekoladzie – wiadomo.

 

BROWNIE

Składniki:

  • 3 tabliczki czekolady 70%
  • 1 szklanka mąki
  • 4 jaja
  • 3/4 szklanki cukru trzcinowego
  • 100 g oleju kokosowego
  • garść wiórków kokosowych
  • szczypta soli

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i dodać olej kokosowy. Jaja ubić z cukrem i dolać wystudzoną czekoladę. Wsypać mąkę, sól i wiórki kokosowe, dobrze wymieszać.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia.

Piec 20-25 min w 180 st. C.

 

4-horz

7

2-horz

Nie przejmuj się, że masa jest bardzo gęsta, wręcz ciągnąca się. Tak ma być, dzięki temu Brownie jest zbite i „zakalcowate”.

Sól? Tak, ona dodatkowo podkręca smak czekolady, dlatego warto sypnąć tą szczyptę.

Brownie jest wytrawnym ciastem, pewnie nie każde kubki smakowe będą zachwycone. Nie każdego da się przekonać do goryczy, która jest wyczuwalna mimo dodatku cukru. Mnie natomiast nie trzeba absolutnie namawiać na kawałek tej pychoty.

Jedz czekoladę, ale wybieraj tą dobrą – gorzką. Możesz z niej przygotować na prawdę szokująco pyszny deser.

 

 

 

 

  • Mniam! Co prawda nie przepadam za gorzką czekoladą, ale brownie? Zawsze! 😀

    • elo Mama

      uwielbiam gorzką :) dzieciaki też!

  • Nie wiem czy większą zbrodnią wobec samej siebie jest oglądać takie pyszności od rana, czy wieczorem :)))

    • elo Mama

      chyba wieczorem 😉

  • To kolejny ciekawy i prosty przepis na czekoladowe COŚ z jakim się spotykam. Pokusy, wszędzie pokusy 😛

    • elo Mama

      smaczne pokusy :)

  • AsiaFLP

    …jak zwykle strzał w 10! Pychotka! Dziękuję Elo Mama – jesteś najlepszą drabiną kiedy mam doła i moim „uzależnieniem” ot tak :)

  • Gosia

    Uwielbiam pod każdą postacią. Najlepiej deserowa lub gorzka.

  • Czekolada jest dobra na wszystko <3 a brownie robiłam już na kilka sposób z różnymi dodatkami, dla mnie najbardziej pasujące dodatki to żurawina i orzechy laskowe 😀