emcioo

Po męskiej stronie lustra

Elo elo

Było już o kobietach, więc teraz czas na Nas. Ja. Facet. Istota skomplikowana jak pad od playstation. Po prostu trzeba wiedzieć jaki guzik nacisnąć. Ot cała filozofia. My świat widzimy w sposób mniej złożony a w zasadzie mniej rozłożony na szczegóły, szczególiki i atomy jak u Kobiet. Świat faceta nie ma tylu kolorów. Są kolory podstawowe i ich  odcienie. Nasz świat jest 0-1! Albo wróg albo przyjaciel, nie ma opcji pomiędzy.

W naszym prostym świecie nie ma wazoników, do których nie można kwiatka włożyć dlatego, że u nas nie ma miejsca na rzeczy niepraktyczne. No chyba że kolekcjonujesz ulotki z agencji albo zbierasz kapsle po wypitych browarach, które dumnie wyeksponowałeś na swojej  meblościance w mieszkaniu, które wynajmujesz Ty i dwa ziomy. Ostatecznie masz jakieś inne bardziej popularne hobby. Zachowałeś kilka swoich starych resoraków lub komiksów. Ale tu wtedy chodzi o wspomnienia,a o ten pierwiastek Piotrusia Pana w każdym z nas. Dla Ciebie to są kawałki materii a dla Niego  to są amulety jak w Heroes. Ten stary komiks to powrót do przeszłości. Wspomnienie. To coś ważniejszego niż ramka na zdjęcie tyle, że bez zdjęcia, którą Ty chciałabyś właśnie ustawić na ich miejscu. WTF?!

Pisałem o tym jak bardzo się różnimy. Z kobietami i mężczyznami jest tak jak z odbiciem lustrzanym. Niby taka sama osoba jak Ty a jednak wszystko jest na odwrót. Do tego stopnia różnimy się od siebie, że pewnych przedmiotów używamy w innym celu. I tu daleko nie trzeba szukać, dla przykładu – słoiki do picia koktajli mojej żony. Fajne są. Uwielbiam pić w nich piwo. Olej kokosowy, który  Ona stosuje w kosmetyce, Ja stosuję do robienia krewetek z czosnkiem lub smażenia schabowego. Znajomy  na studiach jointy jak parzyły to trzymał w czymś co zwie się zalotka. Można?Można! Pomysłowe z nas bestie.

My faceci jesteśmy jacy jesteśmy i tacy będziemy, póki się nie zmienimy –  chyba logiczne?!

Mamy swój świat, świat po męskiej stronie lustra. I wiecie co? Zapraszamy Was do niego zawsze. Jednak przekraczając jego progi musicie akceptować zasady. To nie jest świat różów i pasteli, piórek i pluszaków. To świat ociekający tłuszczem z pieczonych żeberek, skąpany w piwie i „rudej na myszach”, zabawny mimo iż dla Was nie śmieszny, ładny chociaż dla Was mało atrakcyjny. Szorstki jak sztruks i brudny jak antracyt. Ale to Wy jesteście płeć piękna, więc my nie musimy.

Są rzeczy, które od czasu do czasu facet musi, i to nie podlega dyskusji czy wypada czy nie. On musi i już.

By Twój facet trzymał poziom i pion, potrzebuje solidnego fundamentu. Są to filary męskości. Wy macie swój szósty zmysł, My natomiast mamy praktyczne myślenie. Was zrozumieć to zakrawa o CUD!

Jak w tym dowcipie -„…właśnie naukowcy odkryli czego pragnie kobieta. Niestety Ta już zdążyła zmienić zdanie.”

I tak właściwie kręci się ten świat. Gdy Wy macie natłok myśli my potrafimy nie myśleć o niczym.

 

R          E           S          E          T

Przede wszystkim raz na jakiś czas każdy facet musi zresetować system. Wyjść z kolegami i zalać przysłowiowego robaka.

Wiadomo, jak już wyjdziemy to zalejemy wiadro tych „robaków”, ale to jest szczegół. A na marginesie, „kto pije i pali ten nie ma robali.” Podczas takiego wypadu może wystąpić efekt zaginania czasoprzestrzeni. 5 godzin utrzymujemy, że za 5 min będziemy w domu.

Ale przecież Panie bardzo dobrze wiedzą ocb. Same posiadają ten dar. Tylko u nich występuje on w chwili gdy szykujecie się na wspólne wyjście. Mówi, że za 5 minut jest gotowa i wychodzi z łazienki po 3 godzinach! Tylko o ile rozumiem, że można zagubić się w barze, to co można robić trzy godziny w łazience?-serio! Ech! Proza życia – cytując klasyka.

Jednak nie znaczy, że jak już gdzieś wychodzimy z ziomami bez Was to zawsze po to by zbesztać i „zworować” się w słodkich oparach alkoholu itp.

– Tak, to prawda, że nie zawsze ale przeważnie.

Oczywiście są lepsi ode mnie, bo też tacy co idą pograć w piłkę i spocić się na siłce. Ja niestety należę do tych,  co z uporem maniaka powtarzają, że pójdą na siłownię, zrzucę kilogramy i zmienię sposób odżywiania. I tak zawzięcie powtarzam już od pięciu lat. Więc jeżeli już nie poszliśmy zmasakrować się na mieście i nie prenumerujemy „Men’s Health”,  możemy wybrać wyjście w męskim gronie na film inny niż „Listy do M” albo najzwyczajniej nażreć się żeberek i posiedzieć w pubie oglądając mecz.

Więc reset to pierwszy z filarów naszego męskiego jestestwa.

 

emo

H         O          B          B         Y

Musimy mieć jakąś zajafkę. Od niepamiętnych czasów faceci mieli chwile tylko dla siebie. Już w starożytnej Grecji przesiadywali w saunach czy w łaźniach i relaksowali się. Lub starożytni Rzymianie robili sobie wypad na walki gladiatorów albo wyścigi rydwanów. No więc nie można lekceważyć mądrości starożytnej Greki.

Jedni z nas zbierają repliki samochodów, inni wędrują po górach, jeszcze inni uprawiają sport albo grają w counter strike w sieci. Każdy sposób dobry byle tylko oderwać się od rzeczywistości i jej codziennych problemów. Także jak widać reset i hobby mogą iść w jednej parze.

T           A            L            I            Z            M           A            N           Y

Facet ma, ba! On musi mieć, kilka starych koszulek, które chociaż sprane, nadgryzione przez czas i porozciągane, to cholera jasna muszą być w naszej szafie. One są jak talizman. Takie +100 do odporności jak w Diablo – kobieto jeśli zamierzasz wyrzucić ową szczęśliwą bluzę, koszulkę czy spodenki,  NIE rób tego! Nigdy! To jakbyś ścięła włosy Samsonowi! Nie chcesz tego. Cała moc Twego lubego zejdzie niczym powietrze przebitego balona. Gwałtownie i z hukiem!

Wiecie dlaczego Wy nie macie się w co ubrać? Bo u Was ubranie musi być zawsze nowe.  Iść w tej samej bluzce, spódnicy czy szpilkach do tych samych znajomych  – w życiu! To takie passe.

U nas ubranie musi być i tyle. Wypada żeby było czyste i żeby pasowało rozmiarem – ale tu nie zawsze!

W          Ł            A            D           Z           A

Ja facet – władca pilota.

Pilot jest atrybutem Twojego mężczyzny jak trójząb u Posejdona.

Jest to berło w ręku każdego faceta. Władza absolutna. Nie masz wąsów – oddaj pilota, masz wąsy, to je cholera jasna dziewczyno zgól. I oddaj pilota.

S           P          O          R          T

Jeśli twój facet nie uprawia nic poza sexem to powinien oglądać sport. I jeśli już go ogląda i akurat podczas ważnego meczu – czytaj, każdy mecz jest ważny –  zamierzasz opowiadać mu o tym kogo spotkałaś w metrze, co zrobić na obiad, co kupić mamie na urodziny, które są za miesiąc lub trzy itp. To w mordę jeża nie teraz!!!

Albo spodziewaj się braku reakcji, warknięcia lub odpowiedzi typu – whatever!

M        U         Z          Y          K          A

O tyle o ile tu w 90% po pewnym czasie zaczniecie uzupełniać swoje gusta muzyczne o repertuar drugiej połówki, o tyle są zasady, których nie zmieniamy. W samochodzie to kierowca rządzi muzyką. Wiadomo, kobiety też prowadzą auta, ale załóżmy, że jedziecie na rodzinny wypad i to On prowadzi to nie włączaj mu Toni Braxton i na Boga nie wyj, jak kojot, nawet jak wydaje ci się, że dobrze śpiewasz. Też nie wyj.

W          I           N          O                i                 Ś          P          I           E          W

Jest to część naszego życia połączona jak dwie półkule mózgu z punktem #reset.

Z wiekiem pojawia się taka dziwna sentymentalna melancholia po alkoholowa.

Włączamy piosenki z Naszej młodości. Ba. My je nawet śpiewamy.

Oczywiście nie do dezodorantu pod prysznicem jak Wy. ale śpiewamy, rapujemy itd.

M        A          Ł          Y                 *                M          I            Ś

Każdy z nas chociaż twardy jak Rambo z zewnątrz w środku jest miękki jak Harribo. I czasem, przeważnie gdy występuje punkt #reset do spółki z punktem #wino i śpiew nadchodzi zmiękczenie genomu samca alfa i zamieniamy się w misia pysia, przytulankę.

Nie chcemy wtedy o niczym rozmawiać. Więc weź mnie kobieto  przytul i nic nie mów.

L           I           Z          A         N          I          E                            R         A         N

Jest to kolejny filar naszego samczego życia. Gdy już twój wojownik wróci z bitwy, na którą z bólem serca udał się z kolegami. Bądź mu opoką. Czekaj w progu, daj niech się wesprze strudzony na twoim ramieniu. Spójrz łaskawie na te zmęczone mozolną walką oczy. Niech on, ten strapiony, dzielny rycerz, w pochlapanej kebabem zbroi, widzi w twych pięknych oczach zrozumienie. Ciesz się, że wrócił cały i zdrów. Nie okazuj złości. On i tak cierpi. Niech odeśpi. Gdy wstanie mrucząc ospale i wzdychając powiedz, „Kochanie, jajeczniczka już gotowa ze słodką herbatką z cytryną a rosołek już się gotuje.” Niech zje chłopina. Odżyje jak roślinność na wiosnę. Gdy już będzie czuł się dobrze. Wtedy możesz zaczynać.

Wypytaj jeśli masz podejrzenia co do wierności – często bezładnie rzuconą garderobę  już i tak obejrzałaś…obwąchałaś. Co mniej wyrafinowane z Was pewnie nawet telefon przeszperają. Nie wnikam.

Więc swoje wiesz. Teraz cała sztuka polega na tym, że nie chodzi o to, żeby On powiedział prawdę. Bo ty i tak wiesz lepiej. On musi wybronić się od Twoich oskarżeń i zarzutów.

Jeśli są na to dowody to kicha. Po tobie ziom. Prastare mądrości podają, że nie ma nic gorszego niż wkurwiona, zdradzona kobieta. Natomiast jeśli złościsz się na to, że przez 5 godzin z uporem maniaka mówił – bełkotał, że za 5 minut będzie, to pokrzycz, trudno. Wszystko ma swoją kolej. Ale rób to dopiero jak wyliże rany i wróci do siebie. Jak tak się zachowasz to w jego i swoim imieniu

    Dziękuję

Jesteś Wielka!

Światy tak różne, że niesłychane jest iż w ogóle chcemy go dzielić, a dzieląc, doskonale uzupełniamy.

Po naszej stronie lustra chaos, po Waszej ład i porządek. Jak mrok i światło. Jak cisza i hałas. Zimno i ciepło. Wszystkie te porównania  świetnie oddają prawdę o kobiecie i mężczyźnie.

Jedno bez drugiego nie istnieje. Ważne by nie było nudno. I nie zapominać, że spokój między światami zapewnić może stabilność świata po męskiej stronie lustra.