7

Magia rodzeństwa

Jedno dziecko to wyzwanie, dwoje wymaga ogromnych pokładów cierpliwości i mistrzostwa w ogarnianiu życia i codzienności. Ci którzy mają mini przedszkole w domu czyt. 3 urwisów wzwyż są dla mnie warci co najmniej OSCARA. Hard work every single day! Oczywiście nie umniejszam tym, którzy posiadają jedno potomstwo, bo generalizując rodzicielstwo i macierzyństwo to najcięższa i najbardziej wymagająca praca. Ale widok kochającego się rodzeństwa wynagradza każdy największy trud. Miłość rodzeństwa przezwycięży wszystko! 

Gdy byłam w ciąży z Leo wyobrażałam sobie każdego dnia jak będzie wyglądało życie we czwórkę. Przede wszystkim jak Pola przyjmie małego ludzia. Nie oszukujmy się, te 9 miesięcy to nie jest wystarczający czas na przygotowanie starszaka na takie zmiany. Jego życie wywraca się do góry nogami. Już nie będzie stał na piedestale, już nie będzie grał pierwszych skrzypiec – przynajmniej na początku. Ale to zależy w większej mierze od nas rodziców jak wyreżyserujemy ten „teatrzyk”.

Koniec z sentymentami, do rzeczy. Mają teraz 6 i 2,5 roku. Kochają się niesamowicie! Obserwować codziennie te wyznania miłości i przytulasy rekompensuje wszystkie trudy rodzicielstwa. Ale…. no właśnie żeby za bardzo nie żygać tęczą jest ale. Niestety dbają w każdym szczególe też o to, żeby starzy przed 35 rokiem życia osiwieli lub co gorsza wyrwali sobie każdy kłak z głowy.

Mam starszego o 9 lat brata. W mojej głowie nie ma wspomnień z rękoczynami w roli głównej. Nie pamiętam, żebyśmy się tłukli o klocki czy kredki. Być może dlatego, że to prawie dekada różnicy. On starszy, bardziej dojrzały brat, Ja mały berbeć naśladujący każdy gest. Dlatego widok wojny i przebywania na polu bitwy jest mi obcy.

Zdaję sobie sprawę, że to normalne ale ja chyba nigdy się do takich scen nie przystosuję. Wolę mieć w głowie te fajne kadry. Gdy się głaszczą, całują, wspólnie się bawią. Dlatego łapię te chwile garściami, a ciężko jest mi ich uchwycić razem. Oboje dysponują nieograniczonymi pokładami energii. Tylko słychać świsty przebiegających dzieci.

1

2

3

4

7

8

10

Złapanie tej dwójki w bezruchu nawet przy wspólnym posiłku jest wyzwaniem. Udało się a wiesz czyja to zasługa?

Happy Sitti! Niesamowicie piękne, drewniane krzesełka dla dzieci. To dzięki nim Pola i Leo zastygają w bezruchu. Magia… Dlatego chcę Ci sprezentować takie czarodziejskie krzesełko. Biały KOT może być Twój!

konkurs

 

Regulamin:

  1. Organizatorem Konkursu jest zielonioni.com.pl
  2. Sponsorem Konkursu jest Happy Sitti.
  3. Czas trwania Konkursu: 10.08 – 17.08 2016 r do 23:59.
  4. Ogłoszenie wyników do 19.08. 2016 r. Imię i nazwisko zwycięzcy pojawi się w tym poście po jego wyłonieniu, informacja zostanie udostępniona na FB.
  5. Konkurs odbywa się na fp ZieloniOni na FB.

Zasady:

  1. Jeśli jeszcze nie jesteś ze mną na FB, polub fp ZieloniOni i Happy Sitti.
  2. Udostępnij plakat konkursowy
  3. Zaproś 2 znajomych, niech mają okazję pobawić się z nami

WYNIKI KONKURSU

Miło nam poinformować, że BIAŁEGO KOTA od Happy Sitti wygrywa:

AGNIESZKA CIECHONIEC

Gratulujemy i prosimy o kontakt!

 

 

 

 

  • BabaYaga Patrzy Vlog

    rewelacyjne krzesełka

  • Tym, którzy mają trójkę dzieciaków w domu zawsze się kłaniam -szacun! :-) Krzesełko kotek świetne – Lilce na pewno by się spodobało 😉

    • ja też jestem pełna podziwu dla dużych rodzin

  • Mam siostrę 3 lata młodszą. Z dzieciństwa pamiętam kłutnie i zazdrość o zabawki. Ona chciała dostawać to co ja, a ja to co ona. Mam także drugą siostrę 12 lat młodszą. Tutaj relacja jest zupełnie inna. Byłam bardziej jej opiekunem niż towarzyszem zabaw.