38

Dwa żywioły – pokój rodzeństwa

Mały, wąski „tunelowy” pokój z piętrowym łóżkiem, szafa, regał ze szwedzkiej sieciówki wypełniony po brzegi gratami dzieci, biurko szkolniaka i brak miejsca na zabawę. Jeszcze nie tak dawno temu, bo 2 tygodnie wstecz dwoje naszych dzieci toczyło nieustanne walki o skrawek wolnej podłogi w ich wspólnych czterech ścianach. „Wyjdź stąd, chcę być sama”, „Mamo on mi przeszkadza”, „Ona nie chce się ze mną bawić” – to teksty dnia codziennego. 

Już dłuższy czas kłębił się w głowie plan zamiany. Nasza emigracja do klitki musiała się wydarzyć prędzej czy później, bo dzieci rosną, ich potrzeba posiadania większej przestrzeni na „swoje sprawy” również. I tak nastał ten dzień, kiedy to przeprowadziliśmy naszą sypialnię za ścianę, a dzieciom oddaliśmy nieco większy pokój, w którym  spaliśmy do tej pory w zasadzie całą rodziną od ponad  7 lat.

Projekt miałam gotowy, rozrysowany na kartce a4, lista must have dopracowana, jednym słowem przygotowanie do działania na najwyższym poziomie.  Celem było ulokowanie dwójki dzieci tak, żeby każde z nich miało swój kąt. Również ze względu na różnicę wieku, która jest niemała bo aż 4 lata, ale też ze względu na płci przeciwne co wiąże się ze skrajnymi zainteresowaniami i dojrzałością emocjonalną.  Mimo wszystko aranżacja wnętrza nie była trudna. Może też dlatego, że ja po prostu kocham zmiany!

Zakończę już wywody i zaproszę Cię po prostu do pokoju rodzeństwa, bo misja zakończyła się sukcesem. Wszyscy jesteśmy usatysfakcjonowani, ale o szczegółach za chwilę.

34

38

Zajrzyjmy najpierw do bliższej mojej estetyce – babskiej części. Tu króluje biel, subtelność i namiastka pasteli. Torebki, bransoletki, pomadki i troszkę złota. To już nie jest wystrój 3 latki a dużej panienki. Chciałam zrezygnować z „dziecinady” na rzecz dorastania w jakże szybkim tempie.

28

3

23-horz

5

410

6-horz

9

8

7

Część Leona jest kontrastem czystej bieli. Mocny akcent kolorystyczny na ścianie, czarne łóżko i plakaty z ulubionymi bohaterami z kreskówki.

42 (2)

50

10

16

 27-horz

15

13

12

2-horz

17

30

36

Wszystkie meble pochodzą z IKEI, to jeszcze pozostałości z poprzedniego wystroju. Pozbyliśmy się tylko piętrowego łóżka na rzecz dwóch osobnych. Metalowe, rosnące razem z dzieckiem to dobry wybór w przypadku Leona, bo wolne miejsce na łóżko ma niestandardowe wymiary. Mieliśmy dwie opcje, albo ciąć parapet albo skracać ramę drewnianego łóżka, które było pierwotnie w planach. Udało mi się jednak przekonać Zielonego do „szpitalnego” łóżka, tym samym oszczędziłam mu dodatkowej pracy z kombinowaniem więc czekam na pokłony.

Grafitowa farba to niezawodna Śnieżka.

A teraz uwaga! Pozbyliśmy się intruzów z naszej sypialni! O naszych łóżkowych perypetiach możecie przeczytać TU. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odzyskaliśmy naszą małżeńską przestrzeń i prywatność. Każdy śpi tam gdzie jego miejsce.

Udało nam się połączyć dwa różne światy w jednym pomieszczeniu, poszło szybko i sprawnie, a radość dzieci i ich reakcja to nagroda dla nas za pracowity i długi weekend. Zadanie nie było łatwe, bo żeby pogodzić 7 letnią dziewczynkę i 3 letniego chłopca w całość wydawało się niemożliwe.

Czekam na opinie, podoba Ci się nasze rozwiązanie?

  • wyszło Ci to czadowo!!

  • Holly Lu

    Jasno, przestronnie i w fajnych kolorach.

  • Atut Pielęgnacji

    Pieknie urządzone! Bardzo mi sie podoba :)

  • Wow! Jestem pod wrażeniem! Świetnie zagospodarowaliscie wnętrze! My się szykujemy na narodziny córki i nie potrafię się odnaleźć w pokoju syna z organizacją! A przecież za dwa lata to będzie och wspólny pokoj 😖

    • Gratulacje! Czeka Was totalne przeorganizowanie życia i domu :) Dacie radę :)

      • ❤️ Chyba jeszcze do nas nie dociera, ile pracy przed nami 😱

  • Świetny pokój!